fbpx

10 nawyków urodowych, których nie powinnaś robić

Każdy chce dbać o urodę, ale niestety nie zawsze nam to wychodzi. Zwłaszcza kobiety zdecydowanie bardziej interesują się nowymi produktami czy zabiegami, które pozwolą zatrzymać czas lub pozbyć się już istniejących problemów. Jednak wypracowując swoją pielęgnację, można też wyrobić sobie złe nawyki, których dla własnej urody powinniśmy unikać. Wbrew pozorom niektóre czynności zamiast nam pomagać, mogą szkodzić. Czego nie powinniśmy robić? Przedstawiamy 10 nawyków, które są dla naszej urody niezwykle niekorzystne.

Roller z igłami to nie zawsze dobre wyjście

Derma roller, czy też wałek wieloigłowy, stał się popularny już kilka lat temu. Jednak, mimo że ma wiele zalet, to wciąż ma więcej wad. Mikroigły mają powodować drobne uszkodzenia skóry, dzięki którym gojąc się, będzie ona poprawiała jednocześnie swój wygląd, np. zwiększy produkcję kolagenu. Ale! Podczas profesjonalnego zabiegu igły są wbijane i wyciągane pod tym samym kątem i to jest kluczem do sukcesu. Używając rollera, jeździmy nim po twarzy i wbijamy igły pod innym kątem niż one wychodzą ze skóry. To może z kolei powodować poważniejsze uszkodzenia i zamiast poprawić nam kondycję cery, pogorszy ją. Jeśli interesuje nas ten zabieg, warto udać się do profesjonalisty.

Żucie gumy

Żucie gumy nie tylko u niektórych osób wygląda bardzo nieestetycznie, ale też może powodować poważne problemy zdrowotne. Nie ma nic złego w użyciu gumy od czasu do czasu, ale nadużywanie jej będzie dla nas bardziej problematyczne, niż przypuszczamy. Samo żucie odczuwane jest jako jedzenie posiłku. To z kolei pobudza trawienie i może prowadzić do problemów trawiennych ogólnie. Po prostu, żując gumę nasz organizm uruchamia soki trawienne, a gdy w końcu coś zjemy, może ich zabraknąć do trawienia pokarmu. Może to też powodować zgagę czy nadkwasotę. A ponadto nadmierne żucie może prowadzić do problemów z żuchwą.

Niemycie pędzli do makijażu

Każda osoba, która wykonuje makijaż, wie, że wystarczy jedno użycie pędzli czy gąbek, aby te były już brudne. Nikomu nie chce się myć codziennie pędzli, to fakt. Jednak umycie ich chociaż 2 razy w tygodniu, jeśli malujemy się codziennie, z pewnością poprawi… stan naszej cery. Na pędzlach osadza się kurz, czy też lęgną się bakterie. Używając brudnych przyborów, przenosimy to wszystko na cerę, a przez to jej stan się pogarsza. Jeśli zaczniemy regularnie myć pędzle, na pewno zobaczymy poprawę jej stanu.

Za jasny kolor korektora do rozświetlania centrum twarzy

Po tym, jak Kim Kardashian zdradziła sekrety konturowania swojej twarzy, wiele osób zaczęło używać korektora w makijażu nie tylko do zakrycia niedoskonałości. Korektor nakładamy pod oczy, aby ukryć cienie, ale też na środek czoła, nosa i brodę, aby rozjaśnić te miejsca. Problem polega jednak na tym, że używamy za jasnego korektora i owszem cera jest jasna, ale zbyt jasna do naszej karnacji. Warto wybierać korektor o 1, maksymalnie 2 tony jaśniejszy do rozświetlania oraz idealnie dopasowany lub lekko jaśniejszy do tuszowania niedoskonałości.

Makijaż oczu pod kolor bluzki

To błąd. Oczywiście, jeśli robimy bardzo kolorowe cieniowanie, warto ubrać się w kolorach, które do cieni nawiążą, ale zakładanie fioletowego swetra, bo mamy fioletowe cienie do oczu, może być przesadą. Warto robić neutralny makijaż do kolorowych ubrań i na odwrót.

Konturówka na ustach

Naprawdę wiele osób używa konturówki tylko do zaznaczania konturu ust. Jest to błąd, ponieważ konturówki z reguły lepiej się trzymają niż szminki czy błyszczyki. Jedząc bądź pijąc, nawet tylko kawę, ścieramy szminkę, a kontur ust zostaje. Będzie to wyglądać nadzwyczaj nieestetycznie. Warto zatem wypełniać konturówką cały obszar ust.

Nie ćwiczymy w makijażu

Wiele kobiet na siłownię idzie od razu po pracy. Oznacza to, że będzie ćwiczyć w makijażu. Jest to bardzo zły pomysł. Podczas intensywnego wysiłku cera się rozgrzewa, a pory otwierają. W otwarte pory wnika makijaż, który je blokuje i powoduje powstanie stanów zapalnych. Dobrze jest zmyć makijaż przed siłownią, choćby chusteczkami. A jeśli mamy niedoskonałości, których nie chcemy pokazywać, lepiej będzie użyć punktowo korektora, niż ćwiczyć w pełnym make-upie.

Spanie w makijażu

Niestety, nadal wiele kobiet robi to, tzn. śpi w makijażu. Warto wyrobić sobie nawyk zmywania make-upu, gdy wejdziemy do domu. Jeśli już nigdzie nie będziemy wychodzić. Pomoże nam to nie zasypiać w makijażu. Jeśli będziemy w nim spać, nasza cera nie zregeneruje się przez noc odpowiednio.

Skrobanie lakieru z paznokci

Nie ma nic gorszego niż odskrobany lakier lub też skórki. Po prostu wygląda to nieestetycznie. A do tego może być groźne. Skrobiąc lakier, możemy uszkodzić płytkę paznokcia, a ta stanie się bardziej delikatna i narażona na uszkodzenia.

Zostaw tego pryszcza w spokoju

Wyciskanie krost, a nawet wągrów, to powszechność. W ten sposób chcemy się szybciej pozbyć zanieczyszczeń. Niestety możemy przy tym uszkodzić skórę paznokciami lub roznieść bakterie z krosty na inne części twarzy. Jeśli często mamy ropne krosty, warto kupić plastry hydrożelowe, które wystarczy nakleić na noc, a one w ciągu kilku godzin wciągną ropę i bakterie, a sama krosta będzie płaską czerwoną plamą na drugi dzień.

Natasza Miszczuk
Latest posts by Natasza Miszczuk (see all)

image sources

  • grafika: pixabay.com

Natasza Miszczuk

Copywriter z wyboru, ekonomista z wykształcenia. Autorka dwóch blogów – jakdojadedo.info i nokosmetykach.pl. Amatorka spędzania czasu w pociągach donikąd i zwiedzania zza szyby. Zapalona fanka sportów motocyklowych i zimowych. O najnowszych kosmetykach wie wszystko, a finanse, które trzeba na nie wydać, nie mają dla niej tajemnic.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *