fbpx

Dlaczego COVID19 nie jest jak grypa?

W obliczu pandemii spowodowanej nowym szczepem koronawirusa SARS-CoV-2 pojawia się bardzo wiele mylnych informacji. Warto więc zacząć od tego, że ten wirus, jak i choroba COVID-19, którą wywołuje nie są jeszcze tak dobrze przebadane, aby mówić o czymś na pewno. Do tej pory wszystkie badania jakie zostały przeprowadzone opierają się o badania małych grup pacjentów, więc mogą w przyszłości okazać się bezwartościowe.

Jednak są też informacje, którym warto wierzyć. Jak choćby różnice między grypą a COVID-19, pierwsze objawy pozwalające na rozróżnienie z czym mamy do czynienia oraz metody zapobiegania rozprzestrzenianiu się wirusa.

Podobieństwa i różnice między grypą a COVID-19

Obie choroby są schorzeniami układu oddechowego, które przenoszą się między ludźmi. Jednak objawy mogą być różne. Przede wszystkim osoby, które chorują na grypę w ciągu 1-4 dni mogą zauważyć wyraźne objawy choroby. Przy COVID-19 czas rozwijania się objawów to 1-14 dni, a nawet dłużej. Przykładowo okres inkubacji przeziębienia to 1-3 dni.

Objawy mogą być bardzo często mylone, ponieważ choćby dzieci mają „łagodne przeziębienie”, które zwykle nie daje silnych i wyraźnych objawów. Dorośli również mogą mieć lekkie objawy chorobowe. Ponadto COVID-19 i grypa dają takie same objawy. Po czym więc je odróżnić?

Obecnie można powiedzieć, że przy grypie objawy pojawiają się nagle, częste są gorączka, uczucie zmęczenia i kaszel. Pojawiają się też bóle w ciele oraz utrata apetytu. Natomiast przy COVID-19 pojawia się wysoka gorączka, uciążliwy i suchy kaszel, problemy z oddychaniem i duże zmęczenie. W obu wypadkach może pojawić się ból głowy czy ból gardła spowodowany uciążliwym kaszlem. Zarówno grypa jak COVID-19 mogą powodować zapalenie płuc. Jednak w większości przypadków niepotrzebna jest hospitalizacja, a jedynie stosuje się leczenie objawowe.

Dlaczego jednak nie można porównać COVID-19 do grypy?

Przede wszystkim COVID-19 jest bardziej zabójczy. Obecnie wskaźnik śmiertelności jest na poziomie około 11%. Ponadto aż 5% przypadków jest w stanie krytycznym i wymaga podłączenia do respiratora. Do tego szansa na ciężką i krytyczną infekcję jest wyższa w przypadku COVID-19 niż samej grypy.

Grypa też jest wywoływana przez wirusy, ale prędkość transmisji między osobami jest niższa. Wirus SARS-CoV-2 przenosi się o wiele szybciej i może go przenosić również osoba, która nie ma objawów chorobowych. Dlatego też powoduje aż tak ogromną liczbę zachorowań.

Różnica występuje też w metodzie leczenia. Przede wszystkim przy grypie bardzo wiele osób dostaje leki przeciwko uciążliwym objawom. Rzadko zdarza się, że jest konieczne przepisanie leków przeciwwirusowych, choć takie oczywiście istnieją. Przy COVID-19 nie opracowano jeszcze jednego leku, który działał by przeciwwirusowo. Leczenie stosuje się objawowo. Osobom, które wymagają leczenia szpitalnego podaje się różnego rodzaju mieszanki leków, które mają za zadanie zastopować postępowanie infekcji wirusowej oraz poprawić stan zdrowia pacjentów. U pacjentów z niewydolnością oddechową potrzebne jest też podawanie tlenu czy wentylacja mechaniczna.

Jak każda choroba układu oddechowego i grypa i COVID-19 mogą prowadzić do zapalenia płuc. Jednak w wypadku grypy taka infekcja może być wyleczona i pacjent wróci do zdrowia. Natomiast zauważono, że COVID-19 powoduje powstawanie zrostów w płucach, które nawet po wyleczeniu infekcji nie cofną się. Nie wiadomo również czy przejście infekcji raz daje nam na nią odporność.

Natasza Miszczuk

image sources

  • grafika: pixabay.com

Natasza Miszczuk

Copywriter z wyboru, ekonomista z wykształcenia. Autorka dwóch blogów – jakdojadedo.info i nokosmetykach.pl. Amatorka spędzania czasu w pociągach donikąd i zwiedzania zza szyby. Zapalona fanka sportów motocyklowych i zimowych. O najnowszych kosmetykach wie wszystko, a finanse, które trzeba na nie wydać, nie mają dla niej tajemnic.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *