Finansowa odporność – jak przygotować się na nagłą utratę dochodu?

Data:

Utrata pracy, zakończenie ważnego zlecenia, dłuższa przerwa w prowadzeniu firmy? Powodów nagłego spadku dochodów może być wiele. Nie na wszystkie mamy wpływ. Możemy jednak przygotować domowe finanse tak, by pierwsza wypłata, która nie pojawi się na koncie, nie oznaczała od razu problemów z opłaceniem rachunków.

Nie chodzi przy tym o zgromadzenie ogromnych oszczędności ani życie w ciągłym oczekiwaniu na najgorsze. Finansowa odporność to przede wszystkim trochę wolnej gotówki, świadomość własnych wydatków i przygotowany wcześniej plan awaryjny. Od czego zacząć? Dowiedz się, czytając ten tekst.

Sprawdź, ile naprawdę kosztuje Cię miesiąc życia

Większość z nas mniej więcej wie, ile wydaje. „Mniej więcej” przestaje jednak wystarczać, gdy trzeba odpowiedzieć na konkretne pytanie: ile pieniędzy potrzebuję, żeby przez miesiąc normalnie funkcjonować bez żadnych dochodów?

Żeby to ustalić, najłatwiej sprawdzić historię rachunku z ostatnich kilku miesięcy i podzielić wydatki na trzy grupy:

  • konieczne – mieszkanie, rachunki, podstawowe zakupy spożywcze, leki, transport do pracy czy raty zobowiązań,
  • ważne, ale możliwe do ograniczenia – część zakupów, dodatkowe zajęcia, z których można zrezygnować w krótkim czasie, płatne usługi czy wydatki związane z rozrywką,
  • takie, z których można czasowo zrezygnować – subskrypcje, spontaniczne zakupy, częste zamawianie jedzenia czy inne przyjemności.

Nie chodzi o to, żeby od jutra wykreślić wszystko z dwóch ostatnich kategorii. Chodzi o poznanie swojej minimalnej miesięcznej kwoty bezpieczeństwa.

Jeżeli zwykle wydajesz 7000 zł miesięcznie, ale po ograniczeniu części kosztów jesteś w stanie zejść do 5000 zł, właśnie ta druga wartość jest ważniejsza podczas planowania zabezpieczenia na wypadek utraty dochodu.

Szybki test: na ile miesięcy wystarczyłoby ci pieniądzy?

Zsumuj oszczędności, do których masz łatwy dostęp, i podziel je przez minimalne miesięczne wydatki.

15 000 zł oszczędności ÷ 5 000 zł wydatków = 3 miesiące.

To bardzo proste obliczenie pozwala zobaczyć sytuację znacznie wyraźniej niż sama kwota znajdująca się na koncie.

Zbuduj fundusz awaryjny

Poduszka finansowa to pieniądze przeznaczone właśnie na sytuacje, w których zwykły miesięczny budżet przestaje działać. Może przydać się po utracie pracy, ale również wtedy, gdy pojawi się poważny, niespodziewany wydatek. Jeśli nie jesteś w stanie zgromadzić całej potrzebnej sumy od razu, wiedz, że dotyczy to większości z nas – rezerwę zwykle buduje się z czasem. Zacznij więc po prostu oszczędzać. Systematyczność jest ważniejsza niż wyznaczenie imponującej kwoty docelowej. Jak to zrobić? Najlepiej etapami:

  1. zgromadzić pierwszą niewielką rezerwę na nieprzewidziane wydatki,
  2. odłożyć równowartość jednego miesiąca podstawowych kosztów,
  3. stopniowo zwiększać zabezpieczenie o kolejne miesiące,
  4. po każdym większym wykorzystaniu oszczędności ponownie je uzupełniać.

Dobrze, jeśli pieniądze awaryjne są oddzielone od środków przeznaczonych na wakacje, remont czy zakup samochodu. Dzięki temu wiadomo, jaka kwota rzeczywiście stanowi zabezpieczenie.

Nie trzymaj poduszki finansowej tam, gdzie trudno po nią sięgnąć

Pieniądze przeznaczone na sytuacje awaryjne mają przede wszystkim jedną funkcję: być dostępne wtedy, gdy są potrzebne. Nie jest to więc ta część oszczędności, z którą warto podejmować duże ryzyko w nadziei na ponadprzeciętny zysk.

Dobrze jest natomiast przechowywać ją np. na oddzielnym koncie oszczędnościowym. Dzięki temu środki nie mieszają się z pieniędzmi na bieżące wydatki, ale w razie potrzeby można szybko z nich skorzystać.

Oddzielenie oszczędności ma jeszcze jedną zaletę. Gdy dodatkowe kilka czy kilkanaście tysięcy złotych nie leży na koncie używanym codziennie, trudniej potraktować je jako pieniądze, które „można przecież wydać”.

Przygotuj budżet kryzysowy, zanim będzie potrzebny

Po utracie dochodu łatwo zacząć nerwowo analizować każdy wydatek i popełniać przy tym błędy. Lepiej jest zrobić to wcześniej, bez presji.

Przygotuj uproszczoną wersję domowego budżetu na trudniejszy okres. Zastanów się, które wydatki można ograniczyć właściwie od razu, a które wymagają wcześniejszej decyzji lub wypowiedzenia umowy. Na liście mogą znaleźć się np.:

  • niewykorzystywane subskrypcje,
  • dodatkowe pakiety telewizyjne i internetowe,
  • jedzenie zamawiane do domu,
  • zakupy odzieżowe i wyposażenie domu,
  • płatne aplikacje,
  • część wydatków na rozrywkę,
  • usługi, z których można przez pewien czas zrezygnować.

Nie musisz ograniczać ich teraz. Tworzysz listę awaryjną, dzięki której w razie problemów wiesz, gdzie możesz szybko znaleźć oszczędności.

Sprawdź swoje stałe zobowiązania

Rata kredytu pozostanie ratą kredytu także po utracie pracy. Podobnie czynsz, leasing, abonament telefoniczny czy inne podpisane wcześniej umowy. Dlatego warto raz na jakiś czas policzyć, jaka część miesięcznych dochodów tak naprawdę znika jeszcze zanim zaczniemy podejmować decyzje o bieżących zakupach.

Im więcej stałych zobowiązań, tym trudniej szybko zmniejszyć koszty życia. Warto o tym pamiętać zwłaszcza przed zaciągnięciem kolejnej raty lub podpisaniem długoterminowej umowy. Jedna rata w wysokości 150 zł może wydawać się niewielka. Kilka takich zobowiązań jednocześnie może już oznaczać kilkaset albo ponad tysiąc złotych, których nie da się po prostu przestać wydawać z dnia na dzień.

Scenariusz awaryjny: wypłaty w tym miesiącu nie będzie

Wyobraź sobie, że właśnie dowiadujesz się, że od przyszłego miesiąca tracisz główne źródło dochodu. Czy wiesz:

  • ile pieniędzy masz obecnie do dyspozycji,
  • ile wynoszą Twoje konieczne miesięczne wydatki,
  • które koszty możesz natychmiast ograniczyć,
  • jakie raty i rachunki musisz zapłacić bez względu na sytuację,
  • na ile miesięcy wystarczy Ci zgromadzona rezerwa?

Jeśli na większość tych pytań trudno odpowiedzieć bez zaglądania do bankowości i dokumentów, właśnie od ich uporządkowania warto zacząć budowanie finansowej odporności.

Nie opieraj bezpieczeństwa wyłącznie na jednej wypłacie

Nie każdy potrzebuje drugiej pracy i nie każdy ma możliwość stworzenia kilku źródeł dochodu. Warto jednak uważać na sytuację, w której cały domowy budżet jest uzależniony od jednego przelewu.

Dodatkowym zabezpieczeniem może być niewielka działalność wykonywana po godzinach, okazjonalne zlecenia, wynajem posiadanego składnika majątku czy inne źródło wpływów. Nie musi ono od razu zastępować pensji.

Znaczenie ma również coś mniej oczywistego – możliwość stosunkowo szybkiego znalezienia nowego źródła zarobku. Aktualizowane CV, kontakty zawodowe, poszukiwane umiejętności czy dodatkowe kwalifikacje również są częścią finansowego zabezpieczenia, choć nie widać ich w saldzie rachunku bankowego.

Co zrobić, jeśli dochód rzeczywiście nagle znika?

Pierwszą reakcją nie powinno być ani udawanie, że nic się nie stało, ani paniczne cięcie wszystkich wydatków. Najpierw trzeba poznać liczby. Sprawdź dostępne środki, najbliższe płatności i minimalne koszty utrzymania. Następnie uruchom przygotowany wcześniej budżet kryzysowy. W pierwszych dniach warto:

  1. zatrzymać większe zakupy, które mogą poczekać,
  2. ograniczyć wydatki z przygotowanej wcześniej listy,
  3. sprawdzić terminy wszystkich najbliższych płatności,
  4. ustalić, na jak długo wystarczy obecna rezerwa,
  5. sprawdzić przysługujące świadczenia lub inne formy wsparcia,
  6. jak najszybciej rozpocząć działania prowadzące do odzyskania dochodu.

Jeżeli pojawia się ryzyko problemów ze spłatą zobowiązań, nie warto czekać na pierwsze zaległości. Lepiej wcześniej skontaktować się z bankiem lub inną instytucją i sprawdzić dostępne rozwiązania.

Uważaj na ratowanie budżetu kolejnym długiem

Karta kredytowa, limit na koncie czy szybka pożyczka mogą sprawić, że przez chwilę sytuacja wygląda normalnie. Problem jednak nie znika – zostaje jedynie przesunięty w czasie i może dodatkowo urosnąć o koszty zadłużenia. Szczególnie niebezpieczne jest finansowanie pożyczonymi pieniędzmi zwykłych, powtarzających się kosztów życia bez realnego planu przywrócenia dochodów.

Dlatego nie warto czekać z ograniczeniem wydatków do momentu, w którym oszczędności się wyczerpią, a jedynym sposobem na pokrycie bieżących kosztów stanie się zadłużenie.

Finansową odporność buduje się przed kryzysem

Przygotowanie na nagłą utratę dochodu nie sprawi, że taka sytuacja przestanie być problemem, ale może dać Ci coś bardzo ważnego – czas. Kilka miesięcy zabezpieczenia pozwala spokojniej szukać nowej pracy, zdobywać klientów lub reorganizować domowy budżet. Nie trzeba wtedy podejmować każdej decyzji pod presją najbliższego rachunku.

Dlatego nie czekaj na moment, w którym będziesz w stanie odłożyć dużą sumę. Zacznij od policzenia miesięcznych kosztów, przygotowania awaryjnej wersji budżetu i pierwszej niewielkiej rezerwy. Finansowa odporność nie powstaje w jeden weekend. Buduje się ją stopniowo – najlepiej wtedy, gdy jeszcze nie jest potrzebna.

Ewa Borowska
Ewa Borowska
Doświadczona copywriterka, autorka tekstów o różnorodnej tematyce – od technicznej, przez kobiecą i parentingową, aż po zdrowie i sport. Prywatnie matka trójki dzieci, z wykształcenia inżynier, z pasją do architektury wnętrz i praktycznym podejściem do codziennych tematów. Łączy precyzję z rzetelnością, a wiedzę z wielu dziedzin przekłada na treści angażujące i użyteczne dla czytelnika.

Udostępnij:

REKLAMA

Popularne

Więcej wpisów
Podobne

Cyfrowy porządek – jak ogarnąć hasła, zdjęcia, dokumenty i kopie zapasowe?

Telefon przestaje działać, laptop odmawia współpracy albo nagle nie...

Przebodźcowanie – skąd bierze się ciągłe zmęczenie?

Masz wrażenie, że jesteś zmęczony od momentu otwarcia oczu,...

Dlaczego samochód zużywa więcej paliwa niż podaje producent?

Kupując samochód, wielu kierowców zwraca uwagę na deklarowane zużycie...

„Leśne kąpiele” (shinrin-yoku) – na czym polega ten sposób odpoczynku?

Choć nazwa shinrin-yoku brzmi egzotycznie, nie ma nic wspólnego...
REKLAMA
  • Usługi remontowe: Łazienka Kuchnia Poddasze