fbpx
czwartek, 26 stycznia, 2023
  • Usługi remontowe: Łazienka Kuchnia Poddasze
Strona głównaURODAJak rozpoznać, że kosmetyk zapycha pory?

Jak rozpoznać, że kosmetyk zapycha pory?

-

Czytając opinie o kosmetykach, czy nawet rozmawiając o nich ze znajomymi, nie raz spotykamy się ze stwierdzeniem, że „kosmetyk mnie zapchał”. Co to znaczy?

Przede wszystkim chodzi tu o zapchanie porów skóry, czyli ujść gruczołów łojowych w skórze. Niestety może się zdarzyć, że kosmetyk zawiera w składzie substancje, które zapychają pory i są trudne do usunięcia ze skóry. Wtedy mówimy, że jest komedogenny. Zapchane pory w rezultacie mogą prowadzić właśnie do powstania miejscowego stanu zapalnego, czyli pojawienia się pryszcza. Inne powodują powstawanie zaskórników otwartych i zamkniętych, które również są trudne do usunięcia. A co ciekawe, nie zawsze zauważymy, że kosmetyk tak działa po jednym razie. Czasami potrzeba nawet miesiąca, aby zobaczyć, że nowy krem przyczynia się do problemów, zamiast wprowadzać lepszą pielęgnację. Komedogenność kosmetyków jest bardzo różna. Dlatego zawsze warto sprawdzić skład produktu, aby ocenić jego potencjał, a nie tylko czytać obietnice producenta, co ma on dla nas zrobić.

Komedogenne kosmetyki zapychają pory skóry

Różne substancje komedogenne mogą zapychać skórę. Tak naprawdę wszyscy powinniśmy unikać zapychania porów skóry, ponieważ jest to szkodliwe dla naszej skóry. Nawet cera sucha niekorzystnie odczuje substancje o działaniu komedogennym. Aczkolwiek najczęściej na negatywne efekty narzekają osoby z cerą tłustą, trądzikową, mieszaną, a nawet normalną ze skłonnością do powstawania zaskórników.

Czym jest zapychanie? Kosmetyk miesza się z martwymi komórkami naskórka, które mogą już być na powierzchni skóry. Wchodzi do gruczołów łojowych, które powszechnie nazywamy porami. Te malutkie dziurki umożliwiają skórze oddychanie i regulację cieplną. Zapchanie porów jest reakcją na stosowanie kosmetyku. Martwy naskórek, zamiast przemieszczać się do góry i ostatecznie zostać usuniętym ze skóry, te blokują pory i uniemożliwiają im funkcjonowanie. A to prowadzi do powstawania różnych rodzajów zaskórników. Mogą to być powszechne wągry na nosie, nazywane zaskórnikami otwartymi, ale też podskórne białe zaskórniki zamknięte, czy wreszcie ropne krostki. Warto pamiętać, że skóra sucha, tak samo jak tłusta, jest na to narażona.

Jednak kosmetyki wcale nie muszą tego robić. Reakcja skóry na dany produkt może być u każdej osoby inna. Jednak są pewne substancje zaskórnikotwórcze, które wywołują reakcje u wielu osób i dlatego w ocenie naukowców oznaczone są jako potencjalnie niepożądane w pielęgnacji cery mieszanej czy trądzikowej. A więc tych, które z reguły mają najszerzej otwarte gruczoły łojowe, a więc najłatwiej można je zablokować.

Lista składników komedogennych, które mogą zapychać pory

Potencjalnie komedogenne są składniki o ciężkiej, gęstej, oleistej konsystencji. Jedna trudno jest powiedzieć, co konkretnie może nas zapchać. Każda osoba negatywnie reaguje na inny składnik. Jeden krem zapycha, a drugi nie. Nawet lekki krem nawilżający, który teoretycznie ma składniki lekkie i łatwe do zmycia z cery, może mieszać się z łojem i spowodować wysyp na skórze.

Jednakże można wyróżnić substancje o największym potencjale komedogennym. Liczy się jednak stężenie danego składnik i sposób używania produktu. Jeśli np. lanolina występuje w żelu pod prysznic, którego używamy przez chwilę i go zmywamy, to szanse na zapchanie są mniejsze, niż jeśli byłaby składnikiem występującym wysoko na liście INCI w kremie do twarzy. Wiele składników kosmetyków zmieszane z martwymi komórkami na skórze może mieć działanie komedogenne. Wszystko jednak trzeba testować na swojej cerze.

Do składników, które działają komedogennie można zatem zaliczyć:

  • Lanolinę – pozyskuje się ją z wełny owczej. Bardzo często jest składnikiem tłustych i odżywczych kremów.
  • Parafinę i jej pochodne oleje mineralne – w wielu produktach można ją znaleźć pod nazwami Paraffinum Liquidum czy Mineral Oil, a nawet jako wazelinę. Co ciekawe, Mineral Oil to częsty składnik olejów myjących do demakijażu. Parafina i jej podobne substancje działają nie tylko komedogennie, ale i na skórze mogą zostawiać warstwę okluzyjną, czyli taką, która nie przepuszcza i nie wypuszcza żadnych składników.
  • Silikony – nadają poślizgu kremom, zwłaszcza tym w formie żelu, często są składnikiem baz i podkładów do makijażu. Mogą one zaostrzać trądzik i zapychać pory.
  • Talk – zwykle stosuje się go w kosmetykach kolorowych, zwłaszcza w pudrach. Może zatykać pory i nasilać zmiany trądzikowe. Jednak wiele osób dobrze toleruje ten składnik.
  • Barwniki – tutaj niestety trzeba samodzielnie obserwować, czy jakiś kosmetyk kolorowy wywołała u nas reakcję, bowiem barwników są miliony na rynku i każdy producent używa innych mieszanek.
  • Substancje zapachowe – mogą podrażniać skórę, wywoływać alergię, uwrażliwiać ją na światło słoneczne. Wiele osób po użyciu perfumowanych kremów do twarzy zauważa wysyp krostek.
  • Oleje roślinne – niestety i składniki naturalne mogą być przyczyną zapchania cery. Szczególnie ciężkie dla skóry są olej kokosowy, masło kokosowe, olej z awokado czy olej kukurydziany. Mimo że mają one wiele cennych właściwości, mogą nie tylko zapchać pory, ale i tworzą warstwę okluzyjną, która nie pozwala skórze oddychać.

Jak oczyszczać cerę, aby nie mieć zatkanych porów?

Do prawidłowego funkcjonowania skóry przyczynia się wiele elementów. Każda skóra ma swój cykl. Dla większości osób jest to 30 dni. I po tym czasie widać czy substancje i w jakim stopniu działają. Nawet składniki komedogenne można ocenić tak naprawdę po tym czasie. Cery ze skłonnością do trądziku również wcale nie muszą nabawić się nowych krostek od razu, a dopiero po miesiącu od zmiany kosmetyków. Ponadto wpływ na zapychanie ma też sposób oczyszczania. Nawet komedogenne substancje mogą być nieszkodliwe, jeśli prawidłowo je zmywamy.

Przede wszystkim, nawet jeśli używamy kosmetyków perfumowanych z silikonami czy olejami, nie musimy panikować. Nie każdego te substancję uczulą czy narażą na powstanie zaskórników. Jednak, gdy zauważymy, że po nowym produkcie coś się dzieje, warto sprawdzić jego skład i go odstawić.

Natomiast w celu zmycia wszystkich substancji, które mogą pozostać w naszych porach, warto używać dwuetapowego mycia twarzy. Pierwszy etap to oczyszczanie olejem lub balsamem do mycia. Można używać też mleczek do demakijażu. Olej przyciągnie inne tłuste substancje, w tym silikony. Drugi etap to mycie produktem na bazie wody np. żelem czy pianką. Dopiero po takim myciu pozbędziemy się wszystkich zanieczyszczeń i makijażu (jeśli go nosimy).

A co z popularnymi płynami micelarnymi? Ich również używamy jako wstępne mycie cery trądzikowej czy usunięcie makijażu. A później myjemy twarz np. żelem czy pianką, kosmetykiem, który musi zawierć substancje myjące. Dobrze umyta cera oznacza, że kosmetyki komedogenne nie muszą jej zapychać. Skoro i tak je zmywamy. Prawidłowa pielęgnacja przyspiesza regenerację skóry, ale też zależy od preferencji naszej skóry. Jedną cerę skutecznie umyjemy płynem i pianką, a inna będzie ładniejsza po użyciu oleju do demakijażu.

Składniki komedogenne nie muszą zapychać skóry

Warto też wprowadzić do swojej pielęgnacji produkty, które zawierają substancje złuszczające. Wtedy nawet najbardziej komedogenne składniki zostaną usunięte ze skóry, nawet jeśli już zdążyły wniknąć w głąb gruczołów łojowych. Może to być tonik z kwasami AHA/BHA, czy nawet popularne ostatnio toniki z kwasem glikolowym o niskim stężeniu. Pomagają one cerze się oczyszczać i złuszczać. Ale trzeba uważać, aby jej nie przesuszyć. Przy stosowaniu kwasów złuszczających przyda się m.in kwas hialuronowy, który działa wręcz przeciwnie — nawilża. A jego cząsteczki są tak małe, że cechuje go aknegenność. Czy nawet łagodzący ekstrakt z alg albo wyciąg z wąkrotki azjatyckiej, które delikatnie nawilżają i redukują zaczerwieniania.

Jednak warto używać też co kilka dni peelingu, aby mimo to dobrze i głęboko oczyścić cerę ze złogów sebum lub martwego naskórka, które mogą zalegać w porach. Przydatne będą również szczoteczki do mycia twarzy, czy to ręczne, czy soniczne. Lepiej oczyszczają niż nasze dłonie. Warto jednak uważać przy oczyszczaniu twarzy i traktować szczoteczki jak peeling. Zbyt częste złuszczanie również może pogorszyć stan skóry, dlatego nie warto przesadzać z szorowaniem.

W codziennej pielęgnacji spotkamy wiele składników wysoko w skali komedogenności. Jednak używać składników aktywnych, które sprawią, że gruczoły będą oczyszczone, a żadne pozostałości nie zostawią śladów, nie trzeba się ich bać. Choć warto ich unikać, o ile to możliwe.

Natasza Miszczuk
Copywriter z wyboru, ekonomista z wykształcenia. Autorka dwóch blogów – jakdojadedo.info i nokosmetykach.pl. Amatorka spędzania czasu w pociągach donikąd i zwiedzania zza szyby. Zapalona fanka sportów motocyklowych i zimowych. O najnowszych kosmetykach wie wszystko, a finanse, które trzeba na nie wydać, nie mają dla niej tajemnic.
- Advertisment -

Przeczytaj róznież

Piercing — modny dodatek szaleństwa karnawałowego.

Karnawał to czas szaleństwa, doskonałej zabawy i ekstrawagancji. To również okres, w którym Polacy chętniej bawią się modą i biżuterią. Nic w tym dziwnego,...

Fluid idealnie dopasowany – znajdź swój odcień i ciesz się piękną cerą!

Niewłaściwe dobranie fluidu do cery skutkuje „efektem maski” - twarz jest albo zbyt ciemna, albo przeciwnie - wygląda nienaturalnie blado. Dlatego niemal każda linia...

Jakie kolczyki są najlepsze do piercingu nosa

Piercing nosa to jedna z metod na wyrażenie siebie, nadania swojej twarzy charakteru czy też zmiany wizerunku. Najpopularniejsze są kolczyki do nosa umieszczane w...

Naturalne sposoby walki z zaburzeniami erekcji. O czym warto wiedzieć?

Zaburzenia erekcji nie należą wcale do rzadkości, choć wielu mężczyzn woli o nich nie mówić. Ich przyczyną może być choroba, ale także spadek nastroju...

Sprzedaż używanych rzeczy w sieci a podatek – kiedy trzeba go zapłacić?

Wiosenne porządki to dobra okazja, aby trochę zarobić. W jaki sposób? Sprzedawanie używanych ubrań, torebek, sprzętów elektronicznych czy książek jest bardzo proste. Wystarczy założyć...

Inwestycje społecznościowe – forma inwestycji czy metoda oszustwa?

Nie ma osoby, która by nie chciała zarabiać w sposób pasywny. Raz inwestujemy środki, a potem przez wiele lat czerpiemy z tego zysk. Sporo...