Bałtów kocha dzieci i dinozaury

Zapowiadał się ciepły słoneczny weekend. Były wakacje więc spakowałem dzieciaki do samochodu, wyznaczyłem trasę do najbliższego parku z dinozaurami i wyruszyłem w drogę. Sam pomysł oglądania dinozaurów bardzo się spodobał maluchom, w końcu przez ostatni rok oglądały je w książkach, a tu będzie okazja obejrzenia na „żywo”.

Naszym celem był jurapark Bałtów. Z Warszawy to jakieś dwie i pół godziny drogi, z Radomia niecała godzina a z Kielc godzina i 15 minut. Ja zawsze korzystam z nawigacji w telefonie, pozwala to znaleźć najbardziej optymalną trasę i często ominąć korki, zatory czy wypadki.

Dojeżdżając do Bałtowa wpadamy w niewielką mieścinę, gdzie jest park rozrywki, dużym plusem jest to że jest gdzie zaparkować, im później dojedziemy tym dalej od bramy zaparkujemy, ale zawsze można się przespacerować.

Park jest otwarty codziennie między 10:00 a 17:00 w w tygodniu od 9:00 a w weekendy do 18:00. Bilety możemy kupić online lub na miejscu. Cena biletu w ramach normy, dorośli 30 pln dzieci 24 pln, dzieci do lat 4 nie płacą. Można również skorzystać z innych atrakcji oferowanych na miejscu, jak park rozrywki i zwierzyniec. Wszystko zależy od czasu i sił jakie będziemy chcieli zaangażować. Nam wystarczyło wejście do Parku Jurajskiego.

Po wejściu mieliśmy dostęp do 4 atrakcji

Wystawa dinozaurów

Zwiedzanie polega na przejściu przez specjalnie ułożona ścieżkę. Prócz super modeli dinozaurów są odpowiednie opisy, mówiące o historii dinozaurów i o tym co działo się w poszczególnych epokach. Park jest dość sprytnie pomyślany, zwłaszcza dla maluchów. W połowie drogi jest miejsce gdzie można chwilę odpocząć. Dzieciaki mogą tu pobawić się w archeologów i wykopać dinozaura z piasku, mogą też ułożyć wielkie „kamienne” puzle i przyjrzeć się jak mieszkali neandertalczycy. Dzieciaki chodziły z otwartymi buziami, i tylko było słychać zachwyt za zachwytem jakie to fajne i kolorowe.

Na ścieżce najdziemy malutkie dinozaury i te olbrzymie. Jest na co popatrzeć i można robić zdjęcia do woli z dzieciakami w dowolnej ilości pozycji i konfiguracji.

Wszystkie modele w jurapark Bałutów są zbudowane przez wysoce wyspecjalizowanych paleoartystów. Tworząc swoje dzieła, dbają o najdrobniejsze szczegóły, co z pewnością doceni każdy miłośnik dinozaurów.

Oceanarium 3D

Podczas naszego pobytu w cenie biletu do Parku Jurajskiego było akwarium 3D. Dokładnie takie samo jak te, które było zainstalowane w Warszawie na Stadionie Narodowym. Z tą różnicą że na stadionie narodowym ostatnie pomieszczenie miało poruszającą się podłogę a widzowie byli oblewani kropelkami wody kiedy rekin tłuk szybę.

Plac zabaw

Po zwiedzeniu parku dzieciaki wpadają na duży plac zabaw, gdzie mogą się wybawić i wymęczyć do woli. w drodze powrotnej na pewno zasną w samochodzie, więc będzie chwila czasu na posłuchanie własnej muzyki.

Część z jedzeniem

To miejsce, którego moim zdaniem nie należy odwiedzać. Jedzenie jest zbyt drogie w stosunku do jakości. Nie zjemy tu nic dietetycznego, żadnej sałatki, ani ryżu, królują kebaby, frytki i inne smażone rzeczy. Pomimo że miejsce jest bardzo atrakcyjne to menu jest dość słabe. Kiedy zapytałem obsługę czemu nie można zjeść czegoś „zdrowego” np. ryż z kurczakiem gotowanym na parze a do tego sałatka z ogórkiem i pomidorem, to spotkałem się ze zdziwieniem, chyba że można aż tak zdrowo jeść 😉  wystarczyła by mi zwykłą sałatka grecka z fetą, niestety był tylko kolesław… Rozmawiałem ze znajomymi, którzy odwiedzili to miejsce i większość z nich polecało jedzenie na zewnątrz parku. Z pewnością następnym razem skorzystam z tej porady.

Źródło zdjęcia

  • bałtów: pixabay.com