Aston Martin. Auto dla superagenta.

Chcesz być Bond, James Bond? Na początek kup sobie auto prawdziwego agenta 007. W 2011 roku Michael Dezer odkupił od muzeum Jamesa Bonda kilka samochodów. Występowały one w różnych filmach. Ty też możesz mieć chociaż jeden, choć cena nie jest najniższa!

W przeciwieństwie do odtwórców roli głównego bohatera Jamesa Bonda, przedmiotem sporów rzadko bywają jego samochody. Według powszechnego przekonania, ten idealny i elegancki mężczyzna używa tylko najlepszych aut na świecie. Coś w tym jest, choć to nie do końca prawda. Agent 007 jeździł oczywiście głównie Astonami Martinami i BMW, ale w swojej 50-letniej (sic!) już historii widziano go także za kółkiem Lotusów, Bentley’ów, Rolls- -Royce’ów, Fordów, Volvo, Alf Romeo, Lincolnów, Cadillaców, a nawet… Citroënów i Toyot.

ASTON MARTIN DB5

Przede wszystkim Aston Martin DB5. To kolekcjonerski klasyk. W Bondzie zagrał aż w 6 filmach. – Przy określaniu wartości pojazdów kultowych, produkowanych w ilościach jednostkowych, na zamówienie, zabytkowych, konieczna jest wycena rzeczoznawcy samochodowego – mówi Jacek Gnoiński z Info-Eksperta. – Wycenę wykonuje się przez porównanie z podobnymi modelami, uwzględniając wszystkie elementy wyposażenia oraz np. zainteresowanie na rynku wtórnym. Konieczne jest dokładne obejrzenie pojazdu oraz doświadczenie w określaniu wartości takich nietypowych egzemplarzy. Zaś po dodaniu wyposażenia lub po remoncie powinno się zrobić nową wycenę. Kosztuje to od 300 do 1000 złotych, zależnie od stanu auta. Wycena przyda się przy ubezpieczaniu aut, których brakuje w powszechnie używanych bazach danych. Gdyby ktoś chciał kupić filmowy egzemplarz DB5, musi porozmawiać z nabywcą, który nabył go na aukcji za 2,6 mln. Drugi egzemplarz nie jest na sprzedaż – stoi w muzeum Louwman w Holandii.

Większość aut w najnowszych filmach najdłuższej, najbardziej dochodowej oraz najpopularniejszej hollywoodzkiej serii, oprócz tego, że podrasowana, to jednak samochody bardzo drogie i dla przeciętnych zjadaczy chleba nieosiągalne.   Z kilkudziesięciu samochodów Jamesa Bonda za najbardziej interesujące i kojarzące się z nieśmiertelnym agentem (dosłownie i w przenośni) uznaliśmy siedem. Oto one: Aston Martin DB5, Aston Martin DBS, Aston Martin V12 Vanquish, BMW 750iL (E38), BMW Z3, BMW Z8 oraz Lotus Esprit. To nasz autorski wybór. Postanowiliśmy sprawdzić, co zrobić, gdzie szukać i przede wszystkim, ile trzeba wydać, by stać się posiadaczem jednego z nich. Wyniki naszych poszukiwań znajdziecie w obszernych, poświęconych im ramkach.

ASTON MARTIN DBS

Ostatnie wersje zagrały w „Casino Royale” i „Quantum of Solace”, które przywróciły światu wiarę w Bonda; stary DBS wystąpił w szóstym filmie serii – „W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości” (1969 r.). „Nowy” DBS powstaje od 2007 roku. Pół miliona złotych w jego przypadku to może być o wiele za mało. Trzyletni wóz, sprowadzony do kraju, zarejestrowany w Polsce, po przeglądzie w warszawskim autoryzowanym serwisie (jedynym w kraju) wystawiono na sprzedaż za 650 tys. zł. Z kolei dwuletni egzemplarz ma cenę 750 tys. zł netto, co daje… 922,5 tys. zł brutto. Autor ogłoszenia napisał, że silnik jest w nim doładowany (nie wspomniał o żadnym tuningu). To raczej niemożliwe, bo DBS ma silnik wolnossący, jak każdy seryjny Aston Martin.

Historia związku Agenta Jej Królewskiej Mości i samochodów to tak naprawdę popkulturowy samograj, który ekscytuje właściwie od pierwszego odcinka serii, czyli „Dr No” z 1962 roku. W tym filmie Bond grany przez Seana Connery’ego nie ma jeszcze samochodu wyposażonego w specjalne gadżety. Błękitny Sunbeam Alpine wygląda dobrze i to wystarcza Bondowi i widzom. Tego auta nie zniszczono, zostało do filmu wypożyczone z Jamajki (od prywatnego właściciela), dlatego wróciło nienaruszone. Dopiero w drugiej części przygód („Goldfinger”) tajemniczy Q (Desmond Llewelyn, który w rolę wcielił się aż 17 razy) przekazuje swojemu niesfornemu pupilowi udoskonalony samochód. Jest nim po raz pierwszy Aston Martin, model DB5. To najbardziej znane auto Bonda, które poza dwoma filmami z Connerym, pojawiało się jeszcze wielokrotnie. Stary, poczciwy DB5 zagra główną w rolę we wchodzącym właśnie na ekrany „Skyfall”.

ASTON MARTIN VANQUISH V12

Wystąpił w jednym z najefektowniejszych filmowych pościgów. Vanquish powstawał w latach 2001–2007 i jest nieczęstym gościem ogłoszeń. Na otomoto.pl oferowano np. dwie, uszkodzone sztuki. Jedna z 2003 roku za 115 tys. zł, druga z 2006 r. za prawie 290 tys. zł. Koszt remontu takich aut z fotografii trudno oszacować, nawet z grubsza. Używane auto pokroju Astona Martina można kupić na aukcji, ale także zamówić. Istnieją w Polsce firmy zajmujące się takimi transakcjami. Czas oczekiwania wynosi w przybliżeniu miesiąc. – Cena na przykład Astona Martina DBS z początku lub połowy 2012 r. waha się w zależności od wyposażenia od 1 mln 100 tys. zł do 1 mln 380 tys. zł brutto – informuje Dominik Wasilewski z salonu samochodów luksusowych Prestige w Sopocie. – Ceny za roczne auto zaczynają się od 699 tys. zł, a kończą na 1 mln 160 tys. zł.

James Bond to synonim Brytyjczyka, takiego jakim chcieliby go widzieć sami obywatele Zjednoczonego Królestwa. Tajny agent musi więc zasiadać za kierownicą wytworu miejscowej myśli technicznej!

Źródło zdjęcia

  • aston-martin: pixabay.com